WOMENOMICS DAILY NEWS
womenomics
13. Grudnia 2018

Co będą świętować kobiety w 2118 roku?

Tym pytaniem Sylwia Spurek, doktorka nauk prawnych, radczyni prawna, legislatorka i zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, podzieliła się z uczestnikami konferencji Kobiety Rządzą x 100, która odbyła się w Krakowie w ramach programu obchodów stulecia uzyskania przez Polki praw wyborczych. Kontekst, w którym padło, pozwala je bardziej usłyszeć i mocniej się nad nim zastanowić. W końcu nie jest to pytanie, które zadajemy sobie codziennie.

XXI wiek jest określany wiekiem kobiet. Kończy się 2018 rok. Rok, w którym świętujemy setną rocznicę praw wyborczych Polek.

Co będziemy świętować za kolejne 100 lat? Pytamy i my.

fot. Ilona Celina

Katarzyna Barczyk, przedsiębiorczyni oraz blogerka (ladypasztet.com

W 2118 roku kobiety w Polsce i na całym świecie będą mieć specjalne święto upamiętniające feministki z poprzedniego stulecia. Będą nam wdzięczne za to, że feminizm przestał być już potrzebny, bo cały świat zrozumiał, że równouprawnienie wszystkich płci to jedyna sensowna droga w zmieniającym się świecie. Obce cywilizacje, które zaczęły odwiedzać naszą planetę nie mogły zrozumieć, jak można borykać się z czymś tak prostym, dopóki nie zrozumiały jakie korzyści daje uprzywilejowanym patriarchat. Postanowiły pomóc Ziemiankom, w tym i Polkom, kontaktując się z najwybitniejszymi naukowczyniami i przekazując im sposoby na rozniesienie patriarchatu od środka. Na cześć tej międzygalaktycznej współpracy 28.11.2118 został ustanowiony nostalgicznym Dniem Feminizmu.

A tak serio, to chciałabym, aby za sto lat żadnej kobiecie nie działa się krzywda we własnym domu. Żeby możliwości ekonomiczne kobiet jak i mężczyzn były podobne i żeby kobiety miały dostęp do kapitału, aby mogły się spokojnie uczyć i rozwijać. Żeby parytety nie były już potrzebne, bo samo przez się będzie zrozumiałe, że skoro jest nas połowa to zasługujemy na połowę władzy i reprezentacji. Życzę nam, aby za 100 lat wszyscy ojcowie zrozumieli, że zajmowanie się dziećmi to wielka szansa na zbudowanie więzi, a nie przykry obowiązek. Żeby chłopcy nie mówili do swoich koleżanek „nie bądź jak baba”, bo bycie babą to żadna obelga. Czeka nas jeszcze sporo pracy, aby to wszystko mogło się ziścić. Chyba, że wcześniej rzeczywiście wpadną kosmici i kosmitki albo kosmitkowie i zrobią z nami porządek.

 

Agnieszka Maciejewska, Prezes Fundacji Liderek Biznesu:

Za sto lat świętować będziemy autentyczność i odrzucenie stereotypów, które dzielą ludzi na lepszych i gorszych, biednych i bogatych, dobrych i złych. W biznesie przestanie obowiązywać pryzmat płci przy zatrudnianiu, wynagradzaniu i awansowaniu, a obowiązywać będzie pryzmat wartości, kompetencji i jakości. Zajmiemy się wykorzystywaniem i rozwijaniem talentów, potencjału bez konieczności budowania obszernych business case’ów świadczących o tym, że warto postawić na różnorodność w biznesie. Różnorodność będzie oczywistą drogą do poszukiwania dobrych pytań i znajdywania na nie najlepszych odpowiedzi na bieżące i przyszłe wyzwania. Stworzymy miejsca pracy, w których normą będzie poszanowanie godności każdego człowieka, a motywacją chęć zmieniania siebie i otoczenia na lepsze.

Katarzyna Czuchaj – Łagód, Współzałożycielka i Dyrektor Zarządzająca firmy badawczej Mobile Institute

Wierzę, że będzie znacznie więcej powodów do świętowania, choć ten jest ogromnie ważny i - patrząc na obecną sytuację w Polsce - mam nadzieję, że to dwustulecie jednak będzie miało miejsce.

Generalnie muszę przyznać, że ciężko mi jest odpowiedzieć na pytanie - co kobiety będą świętowały w 2118 roku - ponieważ to, co się dzieje w naszym kraju w kontekście kobiet, jak i wyniki badań, które na co dzień analizuję, nie napawają optymizmem. To jednak 100 lat…postaram się więc zdobyć na trochę optymizmu. I może nie ograniczać do Polski.

Decyzyjność. Bardzo bym chciała, żeby kobiety mogły świętować uwolnienie się od wciąż obecnych stereotypów roli kobiety w rodzinie i społeczeństwie, w takim sensie, że jako ludzie mogą decydować o sobie i nie mają narzuconych z góry wymagań czy - łagodniej mówiąc - oczekiwań. Przykład? Obecnie tylko 20% Polaków (niezależnie od płci) wskazuje, że w gospodarstwie domowym obowiązki nie powinny być z góry ustalone i przypisane do kobiety lub mężczyzny. Pozostali, w tym młode kobiety poniżej 24 roku życia (z pokoleń Y i Z) wciąż uznają, że obowiązkiem mężczyzny jest zarabiać, a kobiety - opiekować się dziećmi i sprzątać. Do tego stopnia jest to w nas zakorzenione. Mam nadzieję, że wkrótce będzie to kwestią wyboru i umowy pomiędzy partnerami w związku (nie tylko kobiety i mężczyzny), a nie odgórnego przypisania.

Równe traktowanie. I nie chodzi mi tu o żadne wymuszanie parytetów w polityce czy zarządach spółek, a bardziej o to, że to kompetencje, zdolności i doświadczenie jednostki (niezależnie czy kobiety, czy mężczyzny) decyduje o tym, jaki zawód wykonuje i jakie stanowisko zajmuje. Podobnie, mam nadzieję, (choć może to nie zabrzmi dobrze), że wkrótce nie będzie konferencji, eventów, kursów dedykowanych kobietom. Nie będzie takiej potrzeby, bo my wszyscy - kobiety i mężczyźni - wspólnie będziemy uczestniczyć w wydarzeniach dedykowanych tematom, jakie nas interesują, niezależnie czy jest to zarządzanie, programowanie, analiza danych, czy szydełkowanie i pieczenie ciast. Nie będzie trzeba komunikować i udowadniać, że zmywarkę wynalazła kobieta, kevlar wynalazła kobieta, a „matką komputerów” też jest - jak samo określenie wskazuje - kobieta, dr Grace Murray Hopper. Będziemy mówić, że to i to wynalazła ta i ta osoba. Kobiety nie chcą być „grupą specjalnej troski”. I mam nadzieję, że takie podejście do kobiet mija, choć jeszcze kilka lat temu, gdy przedstawiałam wyniki badań na internautach i pokazywałam, np. że 30% kobiet gra na smartfonie, a 35% w gry planszowe albo taki sam odsetek kobiet jak mężczyzn korzysta w ogóle ze smartfona, wywoływało to spore zaskoczenie. Tak, kobiety też lubią się rozerwać od czasu do czasu grając i kupują mobilnie. Nie do uwierzenia ;)

Odwaga. I tu powiem o dwóch aspektach. Jeden jest bardzo związany z Polską. Według mnie Polki powinny być dumne z czarnych protestów, jakie zorganizowały, aby walczyć o swoje prawa i za 100 lat świętować ich rocznicę. To pokazało nam samym i kobietom w innych krajach, że potrafimy się zjednoczyć i zawalczyć o siebie. Obecnej władzy pokazało to też poniekąd, że nie warto z kobietami zadzierać i, że na kobiety „strategia gotowanej żaby” nie działa, jeśli zbytnio ingeruje się w ich wolność. Drugi aspekt to odwaga spełniania swoich marzeń i podążania własną ścieżką. Świetnie pokazała to kampania marki Barbie „Imagine The Possibilities”, która uprzytamnia nam, że małe dziewczynki mają bardzo różne marzenia i wcale nie inne niż mali chłopcy. Chcą być lekarzami, trenerami, czy wykładać na uczelni. Żadna jakoś nie wskazała, że chce być „panią domu”. Być może wydaje się nam, że dziś młode dziewczyny nie są już warunkowane środowiskowo, żeby porzucić własną ścieżkę i mogą robić co chcą, ale niestety nie do końca tak jest. Okazuje się, że nawet w tak nowoczesnym obszarze jak gry wideo i e-sport, dziewczyny czują się wciąż dyskryminowane, może nie jako gracze, ale zawodnicy. Pomimo tego, życzę sobie, aby w 2118 roku można było świętować jakieś N-lecie wygranej przez kobietę w Mistrzostwach Świata w League of Legends, Mistrzostwach Świata CS:GO, czy Otwartych Mistrzostwach Świata w Szachach. Nie, nie mam na myśli specjalnej edycji tych rozgrywek dla kobiet, tylko główny konkurs. Niby oczywiste, tymczasem w wielu lokalnych rozgrywkach szachowych w Polsce wciąż dziewczynki i chłopcy grają oddzielnie albo prowadzone są dla nich oddzielne rankingi.

fot. Magdalena Trebert[/caption]

Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, Współzałożycielka fundacji i portalu mamopracuj.pl

Pierwsza myśl jaka pojawia się w mojej głowie, mając na uwadze stuletnią perspektywę, to myśl, o tym, że kobiety będą w 2118 roku nadal świętować wolność i równości… Tyle że kolejny jej wymiar. Nasze babcie walczyły o wolność i równość, my nadal walczymy o wolność i równość… Wolność i równość nie ma końca. Ale nasza walka jest już inna, bardziej osobista, każda z nas walczy tam gdzie może, gdzie chce. W domu, pracy, społeczności lokalnej, ruchach kobiecych czy internecie.

Użyję analogii do budowy domu, my działamy już na fundamentach i stawimy ściany, ale daleko jeszcze do końca a i jak dom stanie, to praca się nie kończy, bo ogród, szopa, jakiś remont i od nowa... Poszerzamy swoje strefy komfortu, uczymy mówić otwarcie czego potrzebujemy, odważnie i świadomie wybieramy dla siebie różne drogi, i uczymy się ponosić tego konsekwencje. Zapraszamy też do towarzyszenia nam w tych pracach mężczyzn.

I dlatego życzę nam wszystkim, aby świętowanie w 2118 odbywało się wspólnie, bo wolność i równość kobiet nie oznacza niewoli mężczyzn.

A Twoim zdaniem, co będą świętować kobiety w 2118 roku?

Zobacz jeszcze:
INSTAGRAM