WOMENOMICS DAILY NEWS
womenomics
23. Stycznia 2019

„IR to twardy obszar, ale my, kobiety, jesteśmy twarde”.

Historia relacji inwestorskich sięga lat 30. ubiegłego wieku, kiedy to w USA przyjęto ustawy o papierach wartościowych oraz obrocie papierami wartościowymi. W Polsce pierwsze działy IR pojawiły się ponad 25 lat temu. Mimo tej długoletniej tradycji na polskim rynku wciąż obszar IR-u nie jest właściwie doceniany. Nie zawsze też doceniane na tym rynku są kobiety. Jak wygląda zza kulis praca kobiet na najwyższych stanowiskach dbających na co dzień o relacje inwestorskie?

Działania IR-u często mylone lub łączone są z działaniami z zakresu public relations. W obu tych obszarach chodzi oczywiście o budowanie relacji. Jednak w przypadku IR-u więzi budowane z akcjonariuszami opierają się na rzetelnych informacjach dotyczących rynku oraz działającej na nim spółce. — Rynek kapitałowy w Polsce cały czas dojrzewa i profesjonalizuje się — mówi Dorota Nowotny, odpowiadająca za relacje inwestorskie w Spółce Orbis. — Początkowo rzeczywiście IR był często utożsamiany z PR spółki, ale myślę, że obecnie ma coraz bardziej strategiczną rolę dla zarządów spółek. Zajmuję się relacjami inwestorskimi od ponad 10 lat i dla mnie od początku była to dziedzina z pogranicza finansów i strategii spółki, wykorzystująca elementy PR-u bardziej jako narzędzia do komunikacji kluczowych aspektów — dodaje.

Relacje inwestorskie, czyli co?

Jak zatem poprawnie można definiować obszar relacji inwestorskich? — IR to multidyscyplinarna dziedzina, połączenie finansów, prawa, marketingu, dziennikarstwa i kilku innych sfer, w zależności od branży, w której funkcjonuje dana spółka publiczna — tłumaczy Joanna Paczkowska-Tatomir, dyrektor relacji inwestorskich i PR w Polnord S.A. — Zadaniem IR-owców jest obiektywna i dwustronna komunikacja z rynkiem finansowym, tak aby mógł on rzetelnie i efektywnie wycenić daną spółkę. W modelowym scenariuszu giełdowa wycena przedsiębiorstwa powinna odzwierciedlać jego wartość. Taki wariant jest w praktyce jednak mało realny. Aktywne działania z zakresu relacji inwestorskich prowadzą do zminimalizowania luki pomiędzy wyceną a wartością spółki — podkreśla Paczkowska-Tatomir.

IR a niezbędne kompetencje

Finanse, aspekty prawne, komunikacja — połączenie tych elementów wymaga specjalistycznej wiedzy i umiejętności, i to zarówno tych twardych, jak i miękkich. — Istnieje pięć podstawowych umiejętności, których potrzebuje każdy IR-owiec, aby móc zarządzać tym obszarem. To przede wszystkim doskonała znajomość biznesu, w którym działa spółka, zasady i przepisy prawa, analiza finansowa, komunikacja i marketing oraz zarządzanie relacjami —opowiada Małgorzata Młynarska, pełnomocnik zarządu ds. relacji inwestorskich w Ciech S.A. — Praca w obszarze IR-u wymaga doskonałej komunikacji i umiejętności interpersonalnych, nawiązywania i utrzymywania relacji biznesowych — podkreśla.

Specyfika branży sprawia dodatkowo, że praca w obszarze relacji inwestorskich wymaga umiejętności radzenia sobie w sytuacjach stresowych, organizacji pracy własnej, multitaskingu oraz umiejętności pracy z ludźmi. Wydawać więc by się mogło, że te cechy nie są uwarunkowane przez płeć i równie dobrze poradzą sobie z tymi zagadnieniami zarówno mężczyźni, jak i kobiety, oczywiście ci o konkretnych cechach charakteru i umiejętnościach. — Badanie prowadzone przez branżowe pismo IR Magazine pokazało, że udział kobiet i mężczyzn zajmujących się relacjami inwestorskimi jest niemal równy — mówi Katarzyna Szczepaniak-Piętka, investor relations manager w Asseco Poland S.A.— Z drugiej strony tradycyjnie rynek kapitałowy postrzegany był jako męski świat. To się zmienia. Co ciekawe, w zeszłym roku po raz pierwszy w 226 letniej historii nowojorskiej giełdy jej prezesem została kobieta. Od 2017 r. również kobieta kieruje amerykańską giełdą technologiczną czyli NASDAQ. Jedno jest pewne: różnorodność, także pod względem płci, przynosi szereg korzyści: zwiększa kreatywność i skłania do poszukiwania niestandardowych rozwiązań — przekonuje.

Kobiety vs mężczyźni w świecie IR-u

— Znam wiele osób pracujących w obszarze IR-u, zarówno panów, jak i panie, zarówno jedni, jak i drudzy są znakomitymi fachowcami — mówi Dariusz Grębosz, menedżer, członek rad nadzorczych oraz były wieloletni dyrektor departamentu relacji inwestorskich w PKN ORLEN S.A. — Nie dostrzegłem, aby jakaś grupa pod kątem płci radziła sobie lepiej. Jednak choć wszyscy deklarują równość, to często mimo tych deklaracji kobiety na porównywalnych stanowiskach zarabiają mniej od mężczyzn i to nie tylko w IR-rze, ale całej gospodarce. Czemu tak jest? O tym można by długo dyskutować — dodaje.

Jak tłumaczy Joanna Pydo, wieloletnia szefowa*departamentów relacji inwestorskich w różnych spółkach oraz założycielka butiku IR-owego C-Power Advisory, przyczyną niższych płac bardzo często są niższe niż w przypadku mężczyzn oczekiwania kobiet. Wynikają one bardzo często z braku świadomości na temat tego, o jakich przedziałach wynagrodzeń można mówić. Nawet przez headhunterów zazwyczaj wynagrodzenia dla specjalistów z obszaru IR są wyceniane na bazie wynagrodzeń osób pracujących w działach PR, w których zupełnie inne zakresy działań i kompetencje są brane pod uwagę.

Wyzwania przyszłości

Jednak płace nie są jedynym wyzwaniem przed jakimi stoją kobiety w branży relacji inwestorskich. — Kobiety mają bardzo ograniczone możliwości awansów w ramach spółek — mówi Joanna Pydo, założycielka C-Power Advisory. — W Europie Zachodniej możliwe są awanse ze stanowiska szefowej IR-u na np. stanowisko CFO czy też wejście do zarządu jako wiceprezeska ds. komunikacji, gdzie rola jest strategiczna i obejmuje obszar nie tylko relacji inwestorskich, ale także komunikację korporacyjną, zrównoważony rozwój, czyli całościowe zarządzanie reputacją firmy. W Polsce bycie szefową IR-u to koniec ścieżki awansu. Generalnie cała branża IR-u jest traktowania nieco po macoszemu. Za granicą bycie IR-owcem to zawód. W Polsce, choć branża się profesjonalizuje, jeszcze wiele wyzwań przed nami. Wśród nich należy z pewnością wymienić edukację samych zarządów, aby jego członkowie zauważali coraz więcej korzyści w działach IR-u i obdarzali je większym zaufaniem. Również kobiety, bo bardzo często zdarza się, że prezesi po usłyszeniu opinii z ust kobiety na wysokim stanowisku w dziale IR, z wieloletnim doświadczeniem, pytają swoich dyrektorów lub prawników płci męskiej, czy to rzeczywiście prawda. Tuż za tym wyzwaniem pojawia się właśnie kwestia wzrostu wynagrodzeń oraz promocji kobiet na wyższe stanowiska zarządcze — podkreśla Pydo.

By było to możliwe, również podejście kobiet, ich wymagania i postawy powinny się zmieniać. — Uważam, że kobietom potrzeba więcej odwagi, pewności i wiary w siebie i swoje pomysły — mówi Małgorzata Młynarska. — Warto zaznaczyć, że na rynku pojawia się coraz więcej przedsięwzięć wspierających panie na rynku finansowym, dzięki którym są one solidarne, wspierają się i są wspierane, także przez mężczyzn. Uważam, że takie przedsięwzięcia są bezcenne — dodaje.

Męski świat, twardy obszar i silne kobiety

Cechy charakteru, postawy, wsparcie — to wszystko ma ogromny wpływ na rozwój branży IR oraz pozycję kobiet w tym obszarze. Jednak wiele z pań, choć na co dzień musi borykać się z wieloma wyzwaniami — i to tymi związanymi z samym stanowiskiem oraz tymi powiązanymi z płcią, widzi przyszłość w jasnych barwach — IR to „twardy obszar”, ale i my, kobiety, jesteśmy „twarde” — mówi Paczkowska-Tatomir. — Owszem, rynek finansowy jest zdominowany przez mężczyzn, ale ta sytuacja stopniowo się zmienia. Wiele przykładów z rodzimego i zagranicznych rynków pokazuje, że kobiety są znakomitymi managerami i odnoszą liczne sukcesy w biznesie. Doskonale godzą życie prywatne i zawodowe. Są troskliwymi matkami i żonami, a jednocześnie świetnymi partnerkami w biznesie. Głęboko wierzę, że aby osiągnąć sukces zawodowy, czy to w IR, czy w każdej innej dziedzinie, nie jest ważna płeć, lecz jasno wyznaczone cele i nasza determinacja do ich osiągnięcia. Jednocześnie uważam, że cele te powinny być płynnie weryfikowane i aktualizowane, gdyż — jeśli się czegoś naprawdę chce — nie ma rzeczy niemożliwych — zachęca.

Autorka tekstu:
   Justyna Bakalarska, dziennikarka, autorka książki "Marketing wartości"

Zobacz jeszcze:
INSTAGRAM