WOMENOMICS DAILY NEWS
womenomics
22. Marca 2019

Pełnomocnik/pełnomocniczka ds.kobiet w Warszawie. Pytamy o oczekiwania

Prezydent m. st. Warszawy ogłosił konkurs na stanowisko pełnomocnika/pełnomocniczki ds. kobiet. Termin składania dokumentów mija 1 kwietnia. O oczekiwaniach względem osoby na tym stanowisku i o sprawach ważnych dla kobiet, jakimi powinna ich pełnomocniczka / pełnomocnik się zająć, mówią Marzena Rudnicka i Agus Tomaszewska.

Marzena Marzena Rudnicka Prezes Zarządu, Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej

Pełnomocnik z samej zasady to osoba, która powinna być prawdziwa w temacie, który reprezentuje. Pełnomocnik kobiet zatem powinien rozumieć potrzeby i cele kobiet. Powinna to być osoba, która kobiety inspiruje i sama sobą obrazuje wartości, które będzie reprezentowała. Jednym słowem naturalny autorytet.

Kobiety nie są homogeniczną grupą ludzi i ważne jest zauważenie ich różnych potrzeb, szukanie wspólnego mianownika tam, gdzie to jest możliwe. Inne potrzeby, np. na rynku pracy, mają kobiety aktywne zawodowo, inne zaś potrzeby mają kobiety na emeryturze. Inne te, które są matkami, a inne, które nimi nie są.

Oczywiste ponadto jest to, że każda z nas, niezależnie od wieku, wiary, wyglądu i roli społecznej, chce być szanowana. Ten szacunek zaś to akceptowanie naszego prawa do własnych wyborów.

Osoba, która będzie pełnomocnikiem kobiet, powinna być niezwykle otwarta i nienarzucająca swoich poglądów. Nie powinna być także osobą, która ocenia innych.

Na pewno powinna to być osoba dojrzała społecznie, jednocześnie odważna i z prostym kręgosłupem moralnym. Płeć nie ma znaczenia, gdyż jedynie słuszna optyka widzenia babskich rzeczy w ich istocie nie jest podyktowana wyłącznie posiadaniem jajników. Trzymam kciuki za dobry wybór!

 

Agus Agus Tomaszewska, założycielka grupy facebookowej Kobiety w Reklamie, pracuje w reklamie i marketingu, pisze na blogu gaata.pl, robi muzykę jako agus.[/caption]

Pełnomocnik/czka Prezydenta m.st. Warszawy ds. kobiet to po karcie LGBT+ kolejna ważna zmiana wprowadzona przez prezydenta Trzaskowskiego. Stanowisko moim zdaniem bardzo potrzebne, które ma szansę realnie wpłynąć na jakość życia wielu kobiet w stolicy. Oby inne miasta poszły tym przykładem.

Jako osoba zajmująca się komunikacją, najbardziej bym chciała, by działania Pełnomocniczki były widoczne. Często jest tak, że działalność urzędników, którzy nie stoją w świetle jupiterów, pozostaje niezauważona – nawet jeśli robią masę wspaniałych rzeczy dla poprawy życia mieszkańców. A zakres zadań jest naprawdę ambitny i dotyka najważniejszych rejonów kobiecego wykluczenia – od dostępu do opieki medycznej i przeciwdziałania przemocy, przez aktywizację zawodową i programy poprawy jakości życia aż po pozyskiwanie środków z UE. Oby starczyło czasu i pieniędzy na promocję.

Chciałabym, by Biuro Promocji Miasta, dziennikarze i redaktorki, internetowe osobowości, również my, zwykłe żuczki, jak najbardziej nagłaśniali dokonania tego urzędu. Chcę widzieć kampanie na ekranach w autobusach i tramwajach. Chcę zachwycać się dobrze zrobionymi billboardami promującymi akcje i wydarzenia poprawiające sytuację kobiet. Chcę widzieć w gazetach i na portalach newsy o kolejnych ruszających projektach we współpracy z działającymi lokalnie fundacjami, takimi jak Centrum Praw Kobiet. Chcę masę szerów i pozytywnych komentarzy, reklamy pro bono, wywiady i sesje w lifestylowych magazynach „warszawki”. Udowodnijmy, na przekór hejterom, że to stanowisko ma wielki sens – nie tylko dla obecnej opcji rządzącej i nie tylko dla kobiet, ale dla całego miasta.

Mam również nadzieję, że będzie to urząd, do którego będzie można zgłaszać nadużycia, seksistowskie zachowania, nierówne traktowanie kobiet, że powstanie komórka, która zbiera i przekierowuje te tematy do konkretnych instytucji bądź sama zajmuje się ich rozwiązywaniem. By nie był to tylko jednostronny urząd, lecz miejsce dialogu i zmiany. By osoba na tym stanowisku była kimś, na kogo możemy liczyć, a nie anonimowym urzędnikiem zatopionym w papierach i procedurach.

I na koniec moje osobiste życzenie jako copywriterki: jeśli stanowisko obejmie kobieta, to chciałabym, by określała się jako „Pełnomocniczka”. Trzeba oswajać ludzi z tym, że poważne stanowiska i kobiece końcówki to naturalne połączenie.

 

Zobacz jeszcze:
INSTAGRAM