WOMENOMICS DAILY NEWS
Społeczeństwo
13. Luty 2020

Rozwód – co dalej z opieką nad dziećmi?

Przy rozstaniu z życiowym partnerem często emocje biorą górę. Warto jednak się zatrzymać i jeszcze przed podjęciem decyzji o złożeniu pozwu rozwodowego spokojnie zastanowić, na jakich zasadach mamy później funkcjonować. Mimo formalnego rozstania mogą nas później z byłym partnerem/ partnerką wiązać interesy, kredyt albo wspólne dzieci. Chcąc nie chcąc - będziemy więc przez jakiś czas ze sobą związani.

Mimo tego, że nie będziemy już małżonkami, wciąż będziemy rodzicami wspólnych dzieci. To samo dotyczy związków nieformalnych – nie ma tu większego znaczenia, czy odwiedziliśmy Urząd Stanu Cywilnego, czy pozostajemy w konkubinacie. Prawa rodzicielskie mamy takie same. Pomocnym jest wspólne ustalenie rodzicielskiego porozumienia (planu) wychowawczego. Będzie nas wspierał przy wypracowaniu nowego rytmu, a jeśli nie będziemy w stanie sami odnaleźć się w tej sytuacji, będzie istotnym wskazaniem dla sądu rozwodowego lub opiekuńczego.

Powinniśmy wspólnie zastanowić się, jakimi zasadami będziemy się teraz kierować. Na początek warto ustalić z kim będą mieszkały dzieci i w jaki sposób będą mogły kontaktować się z drugim z rodziców. Możliwości jest wiele: opieka naprzemienna czyli np. tydzień na tydzień, dwa na dwa, lub 3 dni na 3 dni jeśli rodzice mieszkają niedaleko siebie i potrafią współdziałać dla dobra dziecka. Ciekawym rozwiązaniem jest pozostawienie dzieci w dotychczasowym miejscu zamieszkania podczas gdy rodzice wynajmują jedno lub dwa mniejsze mieszkania w pobliżu i wprowadzają się do dzieci na czas sprawowania opieki. Jest to jednak kosztowne i nie każdy ma taką możliwość. Można również ustalić, że z jednym z rodziców dzieci będą mieszkały, a drugi będzie zabierał je co drugi weekend do siebie, może również spędzać z nimi czas popołudniami w tygodniu. Jeśli chcemy możemy też podać numer telefonu dziecka do kontaktu pośredniego lub umówić się na Skype czy Facetime. Wszystko uzależnione jest od wieku dzieci oraz dotychczasowego funkcjonowania.

Pamiętajmy, żeby ustalić również:

  • sposób spędzania Świąt (czy po kilka godzin, dni, czy w całości naprzemienne co drugi rok),
  • wyjazdy na wakacje i ferie
  • udział uroczystości rodzinnych, kto z rodziców będzie na zakończeniu roku szkolnego czy może wspólnie?

Kolejna sprawa - zastanówmy się czy oboje w takim samy stopniu chcemy (i mamy możliwość!) decydować o leczeniu dzieci, czyli o wyborze lekarza pierwszego kontaktu, dentysty, specjalistów jeśli jest taka konieczność. Często oboje rodzice na równi jeszcze w czasie związku są zaangażowani w opiekę lekarską, jeśli jednak tylko jedno z nas się tym zajmuje, warto zapisać, że będzie uprawnione do podejmowania decyzji w tym zakresie bez zgody drugiej strony. Współdziałanie może być wymagane przy sytuacjach trudniejszych np. decyzji o skomplikowanym leczeniu lub zabiegu, który może być ryzykowny dla zdrowia dziecka.

Każda rodzina ma indywidualne oczekiwania i dobrze wcześniej zaplanować przyszłość. Z istotnych spraw warto również pomyśleć:

  • czy chcemy, aby dziecko przystąpiło do Pierwszej Komunii i kto będzie dbał o przygotowania do niej
  • w jakim zakresie dziecko ma rozwijać swoje zdolności np. czy będzie uczyć się języka obcego?

Czasem zarzewiem konfliktu są wyjazdy zagraniczne, od razu można więc ustalić, że dzieci będą mogły wyjeżdżać turystycznie do określonych krajów, a inne wyjazdy będą wymagały uprzedniej pisemnej zgody drugiego rodzica. Do wyjazdu potrzebny jest paszport, kto więc będzie w jego posiadaniu i czy wyda go drugiej stronie na czas wyjazdu dziecka. Czy jeśli dokument straci ważność pójdziemy wspólnie do Urzędu go wyrobić? Przy składaniu wniosku konieczna jest obecność obojga rodziców lub zastępcza zgoda sądu.

Te wszystkie ustalenia prowadzą do kwestii dalszego finansowania dzieci czyli alimentów. Prawnie są one uzależnione od tego:

  • ile dzieci nas kosztują, czyli jakie ponosimy wydatki,
  • jakie mamy możliwości zarobkowe czyli ile możemy zarobić jeśli się będziemy w pełni starać,
  • jakie są nasze możliwości majątkowe, czyli czy posiadamy dodatkowe zasoby np. mieszkanie które wynajmujemy,
  • na jakim poziomie życia funkcjonowaliśmy dotychczas.

Trzeba też mieć na uwadze, że ten z rodziców który w większym stopniu poświęca swój czas na zajmowanie się dziećmi i na przykład zajmuje się ich leczeniem, chodzi na wywiadówki, ogarnia pranie, jedzenie i przygotowanie do klasówek – zobowiązany jest w mniejszym stopniu przyczyniać się finansowo. Do kosztów utrzymania dziecka zaliczymy w szczególności koszty jedzenia, leczenia, zamieszkania (czynsz plus media dzielone przez ilość osób mieszkających w lokalu), edukacji, rozwijania zainteresowań, zakupu sprzętu sportowego i elektronicznego, wypoczynku.

Niestety doświadczenie uczy, że wiele tych spraw kończy się w sądzie. Kiedy nie możemy samodzielnie dojść do porozumienia konieczna jest ingerencja sądu rodzinnego właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka. Ostatnio jedna ze znanych mi mam nie mogła wyjechać z dziećmi na atrakcyjne wakacje, bo ojciec dziecka bezpodstawnie odmawiał zgody na wyjazd i nie chciał iść wyrobić nowego paszportu. Dopiero po kilku miesiącach procesu sądowego mama uzyskała wyrok, który mogła złożyć wraz z wnioskiem paszportowym. Koniecznym okazało się częściowe ograniczenie władzy rodzicielskiej ojcu i zastępcza zgoda sądu na wyrobienie dokumentu.

Dopiero dokument jaki otrzymamy po zakończeniu postępowania sądowego – odpowiednio postanowienie lub wyrok, będzie nas formalnie uprawniał do podejmowania konkretnych decyzji lub otrzymywania alimentów od drugiego z rodziców.

Do sprawy warto dobrze się przygotować gromadząc dokumenty finansowe oraz dowody potwierdzające nasze stanowisko. Koniecznym jest też przesłuchanie świadków, a przy dużym konflikcie dotyczącym dzieci niemal zawsze zapada decyzja o zasięgnięciu opinii biegłych specjalistów psychologów. Po zapoznaniu się z aktami sprawy i przeprowadzeniu badania rodziców i dzieci, na zlecenie sądu wskażą co z punktu widzenia dobra dzieci jest najlepszym rozwiązaniem i jakie kompetencje rodzicielskie ma każdy z rodziców. Opinia taka jest często najistotniejszym dowodem, jaki sąd bierze pod uwagę w takim postępowaniu.

Coraz częściej też sądy decydują się na wysłuchanie dzieci – przygotowany jest specjalny pokój, gdzie sędzia może w swobodnej atmosferze poznać nawet małe dziecko i posłuchać jego zdania, które weźmie pod uwagę podejmując decyzję.

Karolina Szulc-Nagłowska – adwokat, mediator sądowy wpisany na listę Sądu Okręgowego we Wrocławiu oraz członkini Centrum Mediacji przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Posiada bogate doświadczenie w sprawach o władzę rodzicielską, kontakty z dziećmi, alimenty, rozdzielność i podział majątku. Od kilku lat specjalizuje się w uzyskiwaniu odszkodowań od linii lotniczych za opóźnienie lotu na podstawie przepisów Rozporządzenia UE. Doświadczenie zdobyła w Kancelarii Prawnej Baker & McKenzie , a także w Clifford Chance. Indywidulaną kancelarię adwokacką prowadzi od 2005 roku, zaś praktykę w zawodzie pod okiem doświadczonych prawników od 2000 roku.

fot. Luiza Różycka

Zobacz jeszcze:
INSTAGRAM