WOMENOMICS DAILY NEWS
MONITOR
3. Marca 2020

SOCIAL SHOTS#7: Świat komentowany przez kobiety

Świat komentowany przez kobiety. Cotygodniowe zestawienie wartych udostępnienia postów prosto z mediów społecznościowych. (24 lutego - 1 marca).

Wyświetl ten post na Instagramie.

Wczoraj podczas European Economic Congress Trends w Warszawie przedstawiłam wstępne wyniki naszych badań związanych z przyszłością energetyki. To raport, nad którym pracujemy we współpracy z Siemens Polska. Z ciekawszych wniosków - konsumenci są bardzo niespójni w tym obszarze. . Z jednej strony 3/4 badanych deklaruje, że widzi zależność między ilością i sposobem zużywania energii i wpływem tych zachowań na środowisko, a z drugiej tylko 43% przyznaje, że udaje im się oszczędzać energię. Zdecydowana większość badanych uważa, że OZE są optymalnym źródłem energii, ale postawa ta nie sprawia, że konsumenci są także skłonni zapłacić więcej za energię elektryczną z tego źrodła. Wreszcie, ponad 60% twierdzi, że martwi się zmianami środowiskowymi, w tym smogiem i zanieczyszczeniem powietrza, a z drugiej doskonale wiemy, że smog głównie generowany jest przez tzw. niską emisję, czyli jazdę samochodem i ogrzewanie domów za pomocą "paliwa" kiepskiej jakości (czyli coś, na co konsumenci mają bezpośredni wpływ). . Więcej wkrótce. . #futureof #research #infutureinstitute #futureofenergy

Post udostępniony przez Natalia Hatalska (@nataliahatalska)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Mała zagadka 🧐. Wiecie, ile litrów wody na minutę średnio poleci z Waszych kranów podczas mycia zębów? 6 litrów! 🤯 1 litr wody to 4x szklanka trzymana przeze mnie na zdjęciu. A teraz druga zagadka. Wiecie, co zrobić, aby to było 0 litrów? Tak, wystarczy zakręcić kran. Prosta sprawa. A ile zmienia ☝. ⠀ Średnio w Europie wykorzystywane są 144 litry wody słodkiej na osobę dziennie. I to tylko na użytek domowy. To trzy razy więcej, niż faktycznie potrzebujemy do normalnego codziennego funkcjonowania. Znaczną część tego nadmiernego wykorzystania można by było zaoszczedzić, gdybyśmy podeszli świadomie do tematu. Przykładem jest chociażby zakręcenie kranu podczas mycia zębów. Chcecie inne ❓: ⠀ ❗Korzystanie ze zmywarki. Zmywarki klasy A zużywają 10 litrów na cykl zmywania, a mycie ręczne naczyń to nawet 50-150 litrów na cykl zmywania (!!!). ⠀ ❗Pranie 🧺. Pralki klasy A to 60 litrów na pranie. Stare pralki? Nawet 130 litrów na cykl prania. ⠀ ❗Kąpiel pod prysznicem 🚿 - 8-9 litrów na minutę, jeśli mamy wodooszczędną armaturę. Przy prysznicach o dużej powierzchni czy starych prysznicach to 18-20 litrów/minutę. ⠀ ❗Marnujemy też wodę poprzez wyrzucanie jedzenia (by wyprodukować chleb od ziarna do bochenka potrzeba nawet 800 litrów wody) czy nadmierne kupowanie niepotrzebnych ciuchów. ⠀ Wiedzieliście? Mimo że moja świadomość jest duża, część tych danych, jak np. o pralce czy zmywarce mnie zaskoczyła. ⠀ Dlaczego o tym piszę? Bo świadomość o wykorzystaniu wody to rzecz, która jest prosta do nabycia 💡. Kolejny krok? Recykling wody, czyli ponowne jej zużycie. Ostatnio usłyszałam historię z życia wziętą, gdzie ktoś stosuje podkładanie miski w prysznicu na wodę zimną, dopóki nie zacznie lecieć ciepła w trakcie brania prysznica. A potem tą wodą podlewa kwiaty 😄. Przesada? Nie uważam tak. Od kilku dziesięcioleci mamy w Polsce problem z narastającym deficytem wody, Polska ma też najmniejsze zasoby w Europie. Ńasze świadome wybory to oczywiście tylko część skomplikowanej sieci elementów, które mają wpływ na zasoby wody i ich wykorzystanie. ⠀ A jakie Wy macie sposoby na oszczędzanie wody? 💧💧💧 ⠀ *Dane pochodzą z Europejskiej Agencji Środowiska (EEA), wyliczenia są orientacyjne.

Post udostępniony przez Paulina Górska (@eko.paulinagorska)

Wyświetl ten post na Instagramie.

„Kobieta po porodzie, to bardzo wrażliwa materia” powiedziała @zuz.sielicka.kalczynska w Naszej rozmowie i chyba lepiej się tego podsumować nie da 🙌🏻❣️ @jus_naglowska rozpoczęła wspaniały cykl podcastów #MATKATEŻCZŁOWIEK do którego zaprosiła mnie i Zuzę, żebyśmy porozmawiały o porodzie i połogu. Tematy dla mnie bardzo ważne i jak się okazało nie do końca przerobione (rozkleiłam się w połowie rozmowy jak dziecko) Poród, połóg i związane z nimi przeżycia są czasami tak trudne, że wstydzimy się o nich rozmawiać. A rozmawiać trzeba❣️To oczyszcza, normalizuje pewne myśli i sytuacje, o których jesteśmy przekonane, że przydarzają się tylko nam, no i przede wszystkim uzyskujemy wsparcie ❤️Nie ma nic złego w tym, że nawet w temacie niby tak oczywistym i naturalnym jak BYCIE MATKĄ 🤱🙌🏻 potrzebujemy przewodnika 🧙🏻‍♀️Przewodnika, który weźmie za rękę i bezkrytycznie pokaże różne ścieżki i rozwiązania. Każda kobieta może stać się Twoim przewodnikiem. Ty się nim możesz stać. Jeśli urodziłaś dziecko choćby wczoraj to juz masz o jeden dzień więcej doświadczenia niż zagubiona dziewczyna tuż przed porodem. Czasem jedno zdanie potrafi zdziałać cuda. W podcastach @jus_naglowska pada wiele takich właśnie zdań. Odcinki serii #matkateżczlowiek możecie odsłuchiwać w @storytel.pl już teraz 🙌🏻 Serdecznie ZAPRASZAMY ☺️ link do Naszej rozmowy w bio👆🏻A Wam piękne kobiety bardzo dziękuję za tę rozmowę 💖 . . #matkatezczlowiek #podcast #rozmowa @storytel.pl #girlsgirlsgirls #matka #poród #połóg #wsparcie #kobiety #womenhood #matherhood 🤱🤱🤱

Post udostępniony przez Maria Konarowska (@mariakonarowska)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Kochani , dostaje od Was mnóstwo wiadomości gdzie można kupić moją dość specyficzną autobiografie . Niestety nigdzie . Wszędzie widnieje „brak w magazynie”. Nie mam nawet u siebie już , bo to co mi zostało chce zachować dla wnuków 😈. Nie planuje narazie wznowienia, dodruku itp i jest mi bardzo przykro , że nie mogę Wam pomoc. Jestem w trakcie pisania dwóch kolejnych książek . Każda z innej dziedziny. Jedna, która kończę , to intrygująca , pełna akcji powieść a druga , którą zaczęłam będzie przewodnikiem po drodze od „chcieć do uczynić” . Trochę motywacji ale przede wszystkim prawda o sukcesie , jego cenie i konsekwencjach, prawda często naga, brutalna , pozbawiona lukru i pudru tak szeroko stosowanego w obecnym świecie naznaczonym sukcesem. Znajdziecie tam moj prywatny przepis na to jak nie poddać się po drodze , jak wybaczyć i kiedy przyznać się do porażki . Będzie o śmierci i przebudzeniu. Smierć nie będzie miała tylko wymiaru fizycznego . Opowiem wam jak wykorzystać smierć, tę za życia do wzmocnienia siebie i swojej wartości . Wiele godzin przegadałam na większość tematów z bardzo mądrymi , doświadczonymi ludźmi, z naukowcami i teoretykami . Przyłożyłam to do własnej drogi i wyszedł mi z tego moj subiektywny przewodnik po szczęściu , które często wyrasta z nieszczęścia . Smierć bywa początkiem choć większości wydaje się końcem . I pamietajmy , że życie to bajka, bo jak w każdej bajce trzeba przejść siedem gór i siedem rzek, zabić smoka , ominąć trole i czarownice. Dobre wróżki , to tylko cześć naszego życia i czasem kończy się ona bez zwycięstwa , jak w dziewczynce z zapałkami . Bajki maja różne zakończenie ale zawsze w środku jest droga po marzenia . Miłej nocy kochani z dobrą bajką do snu ❤️ @evamingeofficial @oscarminge

Post udostępniony przez Eva Minge Priv (@eva_minge)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Odbieram świat głównie dotykiem. W jedzeniu interesuje mnie tekstura i konsystencja, hasła zapamiętuję ruchem palców stukających w klawiaturę, ubrania wybieram przejeżdżając po nich dłonią. Jak zapomnę hasła, to nie próbuję wyrecytować go z pamięci, ale zamykam oczy i wstukuję. Działa. Mało jest ludzi przyjemnych dla mnie w dotyku, a jestem strasznie niedoktykalska, jak dziki kot, który nie każdemu pozwoli się pogłaskać. Jest jednak jeszcze jeden rodzaj odczuwania ciałem, któremu pozwalam się dziać. To uczucie niepokoju, które zjeżyło mi włosy na całym ciele, gdy spojrzałam na Wezuwiusz. Widziałam w życiu wiele wulkanów, ale to przy tym poczułam niepokój w każdym mięśniu. Uczucie ekscytacji, przez które aż drżała mi łydka przy jednym z wodospadów na Bali. To było euforyczne. Nie wiem czemu ten wodospad, nie inny. Czasami poznając kogoś z kim świetnie się rozmawiało i spędziłam fajny czas, czuję jak się napinam przy pożegnalnym uścisku. Innym razem ktoś, po kim bym się tego nie spodziewała napełnia mnie przyjemnym ciepłem. Zanim na poziomie myśli zaczęłam rozważać rezygnację z doktoratu, jeżdżąc na uczelnię czułam coś nieprzyjemnego w brzuchu. Zrezygnowałam, brzuch przestał. A przy tym drzewie poczułam spokój. Czułość. Siłę. Nie oceniam tego. Słucham. Wszyscy ludzie, przy których moje ciało się spięło nieprzyjemnie, okazali się źli. Twój dominujący zmysł to? Zdjęcia zrobiła @czula.kaminska ♥️ #bali #indonezja #indonesia #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc

Post udostępniony przez Ania Kęska (aniamaluje) (@aniamaluje)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Odwaga⚛️ To nie brak strachu. To działanie pomimo niego. To przestrzeń działania z serca i z wrażliowści, w gotowości na odsłonięcie naszego prawdziwego JA. To gotowość na porażki - bo one są pewne. Wiele razy myślałam, że jestem na nie gotowa. Jednak ich tajfun potrafił przerzucić mnie z jednego bieguna na drugi, tak bardzo, że jedyne o czym marzyłam to teleportować się jeszcze dalej. Teraz wolę narracje, że to nie porażki, a doświadczenia. Wiele razy w swoim życiu słyszałam, że jestem odważna. Jasne, potrafię zrobić wiele rzeczy, które dla wielu osób wydają się murem nie do przeskoczenia. Podróżowanie solo, zmiana krajów zamieszkania... Jestem skonstruowana tak, że bycie w ruchu i zmiana jest dla mnie czymś bardzo naturalnym i koniecznym. Czymś, co pozwala mi w życiu płynąć, przeżywać i czuć. Mimo to ja też się boję bardzo, bardzo często. Nawet w moich zmianach, w przestrzeni komfortu, zawsze pojawia się strach. Ale czuję, że nie ma innej drogi dla mnie jako dla człowieka niż próbować, pozwalać sobie na różne doświadczenia i działać dalej. Mimo, że mnie to odsłania, konfrotuje i pokazuje mi miejsca we mnie, o których nie miałam pojęcia. Ciągle uczę się łagodności na każdym poziomie wobec siebie. Wobec tego, że jestem płynna, że, to co kręciło mnie jeszcze pół roku temu już teraz nie ma racji bytu. Że nie potrafię podjąć decyzji (zupełnie nowa dla mnie jakość), że jestem ogniem i czasami nie potrafię nim nawigować... Odwaga jest dla mnie o czułym i wrażliwym sercu. I pozowoleniu sobie, na bycie SOBĄ. Z tym wszystkim. To wrażliowść nie tylko w kontakcie z innymi, ale przede wszystkim ze sobą. Wtedy może płynąć dalej. ____________ Polecamy Wam z całego serca - speach @brenebrown "Odwagi". Jest dostępny na Netflixie i jest czystym złotem. Od jakiegoś czasu wraca do nas nieustannie. ___________ 📷 by @mmaciejowski_ #vulnerabilityisstrength #courage #iceland #nomad #nomadlife #travelgirl #travelphotography #hverir #icelandtravel #icelandroadtrip #swiadomezycie

Post udostępniony przez SISTERHOOD AND SUN (@sisterhoodandsun)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Odwaga⚛️ To nie brak strachu. To działanie pomimo niego. To przestrzeń działania z serca i z wrażliowści, w gotowości na odsłonięcie naszego prawdziwego JA. To gotowość na porażki - bo one są pewne. Wiele razy myślałam, że jestem na nie gotowa. Jednak ich tajfun potrafił przerzucić mnie z jednego bieguna na drugi, tak bardzo, że jedyne o czym marzyłam to teleportować się jeszcze dalej. Teraz wolę narracje, że to nie porażki, a doświadczenia. Wiele razy w swoim życiu słyszałam, że jestem odważna. Jasne, potrafię zrobić wiele rzeczy, które dla wielu osób wydają się murem nie do przeskoczenia. Podróżowanie solo, zmiana krajów zamieszkania... Jestem skonstruowana tak, że bycie w ruchu i zmiana jest dla mnie czymś bardzo naturalnym i koniecznym. Czymś, co pozwala mi w życiu płynąć, przeżywać i czuć. Mimo to ja też się boję bardzo, bardzo często. Nawet w moich zmianach, w przestrzeni komfortu, zawsze pojawia się strach. Ale czuję, że nie ma innej drogi dla mnie jako dla człowieka niż próbować, pozwalać sobie na różne doświadczenia i działać dalej. Mimo, że mnie to odsłania, konfrotuje i pokazuje mi miejsca we mnie, o których nie miałam pojęcia. Ciągle uczę się łagodności na każdym poziomie wobec siebie. Wobec tego, że jestem płynna, że, to co kręciło mnie jeszcze pół roku temu już teraz nie ma racji bytu. Że nie potrafię podjąć decyzji (zupełnie nowa dla mnie jakość), że jestem ogniem i czasami nie potrafię nim nawigować... Odwaga jest dla mnie o czułym i wrażliwym sercu. I pozowoleniu sobie, na bycie SOBĄ. Z tym wszystkim. To wrażliowść nie tylko w kontakcie z innymi, ale przede wszystkim ze sobą. Wtedy może płynąć dalej. ____________ Polecamy Wam z całego serca - speach @brenebrown "Odwagi". Jest dostępny na Netflixie i jest czystym złotem. Od jakiegoś czasu wraca do nas nieustannie. ___________ 📷 by @mmaciejowski_ #vulnerabilityisstrength #courage #iceland #nomad #nomadlife #travelgirl #travelphotography #hverir #icelandtravel #icelandroadtrip #swiadomezycie

Post udostępniony przez SISTERHOOD AND SUN (@sisterhoodandsun)

Zobacz jeszcze:
INSTAGRAM